Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Języki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Języki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 marca 2012

Języki : ciekawostka

Tief thief = deep Dieb

środa, 26 października 2011

Języki : Lingua Latina



Podręczniki "Lingua Latina" to najpopularniejsze książki do nauki łaciny. Charakterystyczny dla nich jest brak jakichkolwiek tłumaczeń. Całość jest napisana po łacinie, a czytelnik ma za zadanie samodzielnie rozgryzać stopniowo namnażające się słówka, formy i odmiany. Brzmi to jak ciężkie wyzwanie, ale w rzeczywistości całość napisana jest w taki sposób, że uczymy się niemal intuicyjnie. Poniżej przykład (przy okazji prześmieszny) - zrozumienie tekstu całkowite, mimo braku znajomości języka (Iulia to dziewczynka, a Marcus to jej starszy, niemuzykalny brat)

Iulia cantat: “Lalla.” Iulia laeta est.

Marcus: “St!” Marcus laetus non est.

Iulia cantat: “Lalla, lalla.”

Marcus: “Ssst!” Marcus iratus est.

Iulia cantat: “Lalla, lalla, lalla.”

Marcus Iuliam pulsat.

Iam Iulia non cantat, sed plorat: “Uhuhu!”

Marcus ridet: “Hahahae!”

Tutaj pojedyncze strony z publikacji do wglądu.

Całość na scribd

wtorek, 31 maja 2011

Języki : Maltański

PAESAGG 2

il-lejl imtedd minn tulu fuq l-eghlieqi
u maqbudin mill-gwienah
l-aghsafar xaffru d-dlam ighajtu
mill-ingassa tal-wajar

minn gos-sigra tal-bajtar
tliet nisa hafjin
hargu jirfsu l-lejl

l-aghsafar xtaqu li kienu nisa
in-nisa xtaqu l-gwienah

taht is-sigra tal-bajtar
seba' subien mongoli
missew is-suf ta' bejn saqajhom
u bkew biex ommhom tahsilhom

donnhom l-aghsafar biss jipprotestaw

Pięknie i bardzo egzotycznie wyglądający, i "do niczego niepodobny" język maltański jest interesującą mieszaniną, na którą składają się w równych częściach wpływy romańskie i arabskie, oraz w mniejszym stopniu angielskie.

Wyspa Malta, wpierw została podbita przez arabów około 870 roku i rządzona przez nich przez ponad 200 lat. Arabowie ci, którzy juz wówczas od ponad 100 lat okupowali sycylię, przynieśli na wyspę język sycylijsko-arabski, który w międzyczasie wytworzył się na włoskiej wyspie.

Na Sycylii ów język już zaginął, jednak na Malcie rozwijał się w najlepsze. Obecnie jest jedynym semickim językiem (do rodziny tej zalicza się hebrajski i arabski), zapisywanym łacińskim alfabetem.

Arabskiego pochodzenia jest większość słów, oraz mocno uproszczona gramatyka, z kolei składnia ma więcej wspólnego z językiem włoskim i angielskim.

Również z arabskiego pochodzi zjawisko spółgłosek "słonecznych" i "księżycowych", czyli zjawiska, w którym przedimek "il" zyskuje spółgłoskę z określanego przezeń słowa, jeśli należy ona do "słonecznych", czyli:

Ċ iċ-ċikkulata (the chocolate)
D id-dar (the house)
N in-nar (the fire)
R ir-razzett (the farm)
S is-serrieq (the saw)
T it-tifel (the boy)
X ix-xemx (the sun)
Ż iż-żarbun (the shoe)
Z iz-zalzett (the sausage)

W innych wypadkach, jest to "il", chyba że graniczy z samogłoską, wtedy pozostaje tylko "l" - to z kolei przypomina nam język włoski.

W alfabecie widzimy dobrze nam znane łacińskie dźwięki, lecz również swojsko wyglądające ż (wymawiane jako "z", z kolei "z" brzmi jak "c"), oraz tajemnicze x (wymawiane jako "sz").

czwartek, 31 marca 2011

Język : Częstotliwość liter w języku polskim

Litery polskiego alfabetu według częstości występowania, od najczęściej występującej:

1.A
2.I
3.O
4.E
5.Z
6.N
7.R
8.W
9.S
10.T
11.C
12.Y
13.K
14.D
15.P
16.M
17.U
18.J
19.L
20.Ł
21.B
22.G
23.Ę
24.H
25.Ą
26.Ó
27.Ż
28.Ś
29.Ć
30.F
31.Ń
32.Ź

Źródło: fajowa tabela na wikipedii

czwartek, 17 czerwca 2010

Język : Będą Państwo mogli - czy będziecie Państwo mogli?

Jak wyjaśnia pani prof. dr hab. Małgorzata Kita, rozwiązanie dylematu jest dosyć proste. Zamieńmy liczbę mnogą na pojedynczą.

"Będą Państwo mogli" zmienia się w "Będzie Pan mógł"
"Będziecie Państwo mogli" zmienia się w "Będziesz Pan mógł"

Jak wiadomo, forma typu "Będziesz Pan mógł", choć jeszcze w pierwszej połowie XX wieku popularna, obecnie uważana jest za niestosowną, a nawet wręcz niegrzeczną. Zmiana liczby pojedynczej na mnogą łagodzi nieco ten dysonans, tym niemniej, jeśli chcemy w 100% być odebrani jako osoby grzeczne i poprawne, używać powinniśmy formy "Będą Państwo mogli".

Pani profesor udziela rad językowych w Poradni Językowej, fantastycznej stronie, gdzie można znaleźć dosłownie tysiące odpowiedzi na nurtujące nas językowe niepewności.

Geografia : Komisja Nazw Miejscowości i Obiektów Fizjograficznych

Komisja Nazw Miejscowości i Obiektów Fizjograficznych, działająca przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, decyduje o znoszeniu, tworzeniu, zmianach nazw polskich miejscowości, przysiółków, leśniczówek, dzielnic, organizując kilka razy do roku posiedzenia, podczas których rozpatrywane są podania najróżniejszych władz i jednostek o zmiany w nazwach ich miejscowości.

Na stronie można obejrzeć protokoły z posiedzeń, i chociaż najczęściej zmiany podyktowane są kwestiami administracyjno-historycznymi, to w oczy rzucają się wsie i dzielnice, o ciekawie brzmiących nazwach, gdzie mieszkańcy postulują o zmianę nazwy prawdopodobnie przede wszystkim by na zawsze pożegnać nieciekawe skojarzenia. Jednak surowa komisja nie rozdziela pochopnie zezwoleń na zmiany, każdy postulat jest rozpatrywany osobno i bezwzględnie. Poniżej przykładowe rodzynki z kilku ostatnich posiedzeń:

W ciągu ostatnich 4 posiedzeń KNMiOF, pozytywnie zaopiniowano zniesienie lub zmiany następujących miejscowości, wsi, dzielnic, przysiółków:

Murzynowo, Nowy Jork, Stare i Nowe Niemyje, Wybudowanie, Stoisko, Kutaszewo, Kuprianowo.

Negatywnie zaopiniowano:

Długoniedziela, Syberia, Żarówka, Stęgawica, Gumowo-Józefina, Jebramki, Kwiatuszki Małe.

Do wyjaśnienia skierowano nazwy: Suczki i Samoklęski.

Chociaż obecnie działalność Komisji często sprowadza się do omawiania kwestii typu myślnik w nazwie miejscowości Jastrzębia-Góra, czy kropka nad Ż w miejscowości Wola Żarczycka, trzeba pamietać, że to właśnie owa komisja w latach 1934 - 1939 ustanowiła urzędowe, oficjalne nazwy wszystkich polskich miast ustawą obowiązującą aż do 2003 r., zaś po roku 1948 dokonała tytanicznego dzieła nadania polskich nazw 32 000 miejscowości na Ziemiach Odzyskanych po II Wojnie Światowej.

Podczas repolonizacji kilka miejscowości otrzymało nazwy na cześć wybitnych polskich działaczy na arenie krzewienia i walki o język polski:

Mrągowo na cześć K. C. Mrongoviusa,
Giżycko na cześć G. Gizewiusza,
Dzierżoniów na cześć Jana Dzierżonia,
Kętrzyn na cześć Wojciecha Kętrzyńskiego.

Również profesor Srokowski został uwieczniony w nazwie wsi gminnej Srokowo w powiecie kętrzyńskim.

Jeszcze trochę o KNMiOF na polskiej Wikipedii,
Strona KNMiOF.

środa, 21 kwietnia 2010

Języki : Hangyl

Hangyl, zależnie od transkrypcji również Hangeul, Hangul czy Hankul, jest to alfabet koreański. Jako jeden z nielicznych powszechnie używanych alfabetów nie wyewoluował on przez tysiące lat z hieroglifów czy piktogramów, lecz został stworzony od podstaw w okolicach lat 1440. Przez długi czas Hangyl pozostawał w cieniu dominujących w Korei systemów łączących piktogramy chińskie z rodzimymi oznaczeniami końcówek. Hangyl w swojej prostocie używany był przez warstwy o niższym statusie w Korei, czyli kobiety, dzieci, osoby bez wykształcenia. Dopiero w wieku XX rozpowszechnił sie system łączący Hangyl oraz znaki chińskie, oraz pojawiła się nazwa "Hangyl" od "Han"- "Wielkie" i "Geul" - "Pismo". Od lat 1940 zaprzestano nauki chińskich piktogramów w koreańskich szkołach. Obecnie znaki chińskie powróciły, lecz ich używanie jest sprawą absolutnie dowolną. Większość książek i dokumentów pisanych jest obecnie całkowicie za pomocą Hangyl, zaś chińskie piktogramy mają funkcję bardziej dostojną i odświętną. Obecny sposób pisania jest jak w alfabetach łacińskich: Od lewej do prawej, w poziomych rzędach, czytane od góry do dołu.

Przez wielu językoznawców Hangyl uważany jest za alfabet "doskonały". Dlaczego? Otóż wygląd i podział liter oparty jest bezpośrednio o właściwości fonologiczne dźwięków, czyli ich brzmienie i sposób ich wytwarzania w jamie ustnej. Mamy więc:

grupę spółgłosek tylnojęzykowych, reprezentowaną przez dźwięk "g" - ㄱ
ㄱ - przedstawia ułożenie języka dotykającego tylnego podniebienia podczas tworzenia dźwięku.

grupę spółgłosek dziąsłowych, reprezentowaną przez dźwięk "n" - ㄴ
ㄴ - przedstawia ułożenie czubka języka dotykającego dziąsła podczas tworzenia dźwięku.

grupę spółgłosek wargowych, reprezentowaną przez dźwięk "m" - ㅁ
ㅁ - przedstawia widziane z przodu ułożenie warg podczas tworzenia dźwięku.

grupę spółgłosek zębowych, reprezentowaną przez dźwięk "s" - ㅅ
ㅅ są to widziane z boku zęby.

grupę spółgłosek zwartych, "gardłowych" reprezentowaną przez dźwięk "ng" - ㅇ
ㅇ przedstawia przekrój gardła.

Spółgłoski z każdej grupy są wariacjami spógłoski podstawowej uzupełnionymi o dodatkowe linie pionowe i poziome, również najczęściej starającymi się symbolizować "wygląd" dźwięku w oparciu o różne ułożenia aparatu mowy (na przykład: "k" - ㅋ lub "p" - ㅍ).

Podczas tworzenia wyrazów, pojedyncze znaki spółgłoskowe i samogłoskowe łączone są w sylabogramy - bloki sylabowe:

Powyżej słowo "Hangeul" pisane w alfabecie Hangyl, podzielone na sylaby "han" i "geul"

Hangyl na Omniglot.com
Hangyl w polskiej Wikipedii
Trochę obszerniej, Hangyl w angielskiej Wikipedii

piątek, 19 lutego 2010

Poezja: Rym Częstochowski

Co to jest rym częstochowski? Najpopularniejsza odpowiedź to: nieudolny, oklepany rym, prymitywny, czy wręcz prostacki, kojarzący się bardziej z reklamującą pączki rymowanką w witrynie sklepu niż z poważną poezją. Takie wyjaśnienie to jednak trochę mało, zwłaszcza że to co jest proste i oklepane dla jednej osoby, może robić uzasadnione wrażenie na innej osobie, która uzna rym za świeży i oryginalny. Więc obok tego, co "wydaje się" proste i brzydkie, postaram się wymienić parę przykładów rymów częstochowskich opartych na kwestiach gramatycznych niż estetycznych.

Zacznijmy jednak od najpopularniejszej definicji:

1. Rym częstochowski to "rodzaj połączenia rymowego wyrazów w wierszu, rymowance, piosence będący zestawieniem banalnym, powszechnie znanym, zbyt często stosowanym"(Wikipedia)

Jako przykłady mamy podane:

blizna - ojczyzna
wiosną - rosną
krew - śpiew
dal – żal

Jak widać, wszystkie te rymy są dokładne, co nie oznacza, że używanie rymów dokładnych świadczy o niskim kunszcie autora - często spotykana błędna interpretacja prze którą cierpią niewinne, nieraz całkiem dobre utwory.

Na pewno nie będzie rymem częstochowskim:

biorą - podporą
śniadanie - Azerbejdżanie
smutek - kogutek

Co więc znaczy "rym banalny"? Myślę, że chodzi tu o słowa które uniwersalnie każdemu cisną się do głowy, gdy pisze wiersz o określonej tematyce. Poniższe, zaimprowizowane wiersze będą składaył się tylko z rymów częstochowskich, czyli rymów które w tym kontekście każdemu przyszłyby do głowy jako pierwsze - stąd wiemy, że są banalne - proszę nie spodziewać się wysokiego poziomu :)

Nareszcie przyszła wiosna,
Pora roku to radosna.
Na niebie świeci słońce,
Przyjazne i gorące.
Na ziemi są kałuże,
Niewielkie oraz duże,
Szczęśliwe wszystkie dzieci,
Że słonko na nie świeci.

kolejny gatunek grzeszący nieprzeciętną ilością wciąż powtarzanych banałów - pieśń patriotyczna:

Gdy trąb bojowych słyszysz zew,
Który w twych żyłach gotuje krew,
Ruszaj do walki! Ruszaj do boju!
Broń swego kraju wśród bólu i znoju!

I oczywiście mój ulubiony gatunek - pieśń kościelna:

Jezu Chryste, Boże Panie
Daj nam dzisiaj zmiłowanie,
Niech ta światłość twojej łaski
Ześle na nas boskie blaski
Cierpisz za nas ciężkie rany,
Panie Jezu ukochany.

I tak dalej, i tak dalej...

Jak uniknąć tego typu "Częstochowy"? Nigdy nie używać pierwszego skojarzenia, które przyjdzie do głowy - to, że jest proste i oczywiste, znaczy również że każdy, kto je przeczyta, pomyśli sobie: Phi! I ja bym to samo napisał! To właśnie banał.

Inny sposób na wykrycie rymu częstochowskiego: gdy po przeczytaniu wersu pierwszego, już znamy rymujące się słowo w kolejnym, takie jest oczywiste i narzucające się:

Uwielbiam patrzeć na ogród wiosną,
Jak kwiaty...

Już znamy to słowo, prawda?

Idzie, już idzie Mikołaj Święty,
Rozdaje...

Po co czytać do końca?

2. Należy także unikać wykorzystywania rymów z powszechnie znanych utworów (Wikipedia)

Innymi słowy, nie kopiować oryginalnych zwrotów użytych przez innych autorów, w utworach które wszyscy znają:

Polak mały - orzeł biały,
przewodem - narodem,
chwałą - niemało...

świadczy to o braku oryginalności, i mimo, że niekoniecznie banalne, każdemu skojarzy się z czymś co już kiedyś słyszał, a więc - rym już oklepany.

3. Rażące są również takie same formy części mowy zestawione w rym - "rymy gramatyczne" (Wikipedia)

Tu nie można przyczepić się do niczego - jest to niezawodny i w 100% dokładny czujnik rymów częstochowskich. Rymy gramatyczne zawsze, zawsze wyglądają kiepsko. Nieważne, jak trudnych słów użyjemy i jak oryginalne zestawienie to będzie, nawet rym "niepunktualności - przewidywalności" jest rymem częstochowskim i brzydkim.

O co dokładnie chodzi? O to, że język polski, jako język fleksyjny, w którym o osobie, przypadku, czasie, trybie decydują końcówki, posiada mnóstwo słów, które w tym samym przypadku, czasie etc. będą miały identyczne zakończenia. I o tym każdy poeta powinien pamiętać. To, że wyrazy:

mamy-zapominamy
wiedzieliście-zrobiliście
obejrzano-wykonano
pudełeczko-okieneczko

mają takie same końcówki, nie znaczy, że powinniśmy tworzyć z nich rymy. Nie są to bowiem wyrazy rymujące się ze względu na brzmienie (to sztuka znaleźć i dobrać takie wyrazy), są to wyrazy na tyle zbliżone gramatycznie, że dzięki jednakowej odmianie nie mają innego wyboru, jak kończyć się w taki sam sposób (to żadna sztuka znaleźć i dobrać takie wyrazy) - a więc: prostactwo.

Głównymi winowajcami są tu rymowanki sklepowe, używane przez sprzedawców by uatrakcyjnić klientom zakupy. W utworach tych nieraz co drugi wers, brocząc krwią, potykając się o uporczywie mnożące się sylaby, doczołguje się wreszcie do końca strofy, z dumą umieszczając tam wyraz gramatycznie identyczny co poprzedni (brak poszanowania rytmu w rymujących się wierszach również świadczy o słabym warsztacie i braku kontroli nad tekstem)

Zaimprowizowany przykład:

Wszystkich klientów zapraszamy,
Do wyboru, do koloru pysznych ciasteczek mamy.
Bardzo się staraliśmy,
Całą noc świeże pączki smażyliśmy.

Czemu są to rymy częstochowskie? A to z tego powodu, że czasowniki "zapraszać" oraz "mieć" w pierwszej osobie liczby mnogiej czasu teraźniejszego zawsze będą miały końcówkę "-amy", podobnie jak kilka tysięcy innych czasowników. Zaś końcówka -liśmy dla czasownika w pierwszej osobie liczby mnogiej czasu przeszłego...Czy trudno znaleźć taki rym? Trzeba wręcz się pomęczyć, żeby znaleźć inną możliwość!

Jak tego uniknąć? Sprawdzać, czy nie rymujemy tej samej części mowy w tym samym czasie i formie, i powinno być dobrze - bo na przykład nie będzie rymem częstochowskim:

zapraszamy - jak u mamy

(czasownik - rzeczownik)

smażyliśmy - zachwyt istny

(czasownik - przymiotnik)

Na koniec pragnę przytoczyć pewną krótką dyskusję na forum KAFETERIA.pl. Autorka postu zapytuje, czym właściwie są rymy częstochowskie, i dostaje kilka przykładów. Jednak ciężko jej zrozumieć, co w tych przykładach jest nie tak, odnosząc mylne wrażenie że "częstochowskie" to to samo, co "dokładne". Prezentuje też kawałek swojej poezji, zatem ja pozwolę sobie szybko wymienić co dokładnie jest w niej częstochowskie.

Orzeł Biały ma sandały...i dlatego jest wspaniały...bardzo go kochamy i radosne nowiny dla niego mamy...
Orle Biały!!! Czy wiesz ze Polska Rzeczpospolita ma budowę niejednolitą ?!

Biały - sandały: nie ma nic złego w tym rymie. Jest dokładny, ale nie powiela znanych standardów ani nie jest powtórzeniem formy gramatycznej.

Biały - wspaniały jednak, to inna historia: Raz, że "orzeł biały - wspaniały" to pierwsze skojarzenie, jakie przyjdzie każdemu do głowy (przychodzi jeszcze do głowy "orzeł biały" - "pełen chwały"), a poza tym biały - wspaniały to identyczne odmiany tego samego typu przymiotników. Te same części mowy w tej samej formie = rym częstochowski.

kochamy - mamy: to co wyżej. "mieć" i "kochać" w 1 osobie liczby mnogiej czasu teraźniejszego ma identyczną odmianę, a tych samych części mowy w identycznej odmianie nie można uznać za ładne rymy.

Rzeczpospolita - niejednolitą: na pewno nie rym częstochowski. Jest to rym niedokładny, i tzw.konsonansowy, czyli oparty bardziej na podobieństwie spółgłosek niż samogłosek. Nie przejmuj się zatem, droga autorko, jak widzisz rymy częstochowskie są proste do wyłapania i łatwe do poprawienia!

piątek, 18 grudnia 2009

Poezja : E. E. Cummings "anyone lived in a pretty how town"

Wspaniały, magiczny wiersz, wykorzystujący proste, dobrze znane słowa w zupełnie odmiennych konfiguracjach, prawie lecz nigdy do końca pozbawionych sensu. Umyślne żarty z czytelnika, szukającego ukrytych znaczeń wśród pozornych znaczeń, widoczne dopiero po kilku czytaniach. A wewnątrz ukryta historia miłosna dwojga pięknych ludzi w nudnym i obojętnym mieście.
anyone lived in a pretty how town
(with up so floating many bells down)
spring summer autumn winter
he sang his didn't he danced his did

Women and men(both little and small)
cared for anyone not at all
they sowed their isn't they reaped their same
sun moon stars rain

children guessed(but only a few
and down they forgot as up they grew
autumn winter spring summer)
that noone loved him more by more

when by now and tree by leaf
she laughed his joy she cried his grief
bird by snow and stir by still
anyone's any was all to her

someones married their everyones
laughed their cryings and did their dance
(sleep wake hope and then)they
said their nevers they slept their dream

stars rain sun moon
(and only the snow can begin to explain
how children are apt to forget to remember
with up so floating many bells down)

one day anyone died i guess
(and noone stooped to kiss his face)
busy folk buried them side by side
little by little and was by was

all by all and deep by deep
and more by more they dream their sleep
noone and anyone earth by april
wish by spirit and if by yes.

Women and men(both dong and ding)
summer autumn winter spring
reaped their sowing and went their came
sun moon stars rain
interpretacja 1 (j ang.)
interpretacja 2 (j ang.)

piątek, 4 grudnia 2009

Popkultura : If You Seek Amy

We wstępie teledysku Britney Spears "If You Seek Amy" widzimy reporterkę zapowiadającą piosenkę, podczas gdy poniżej na bannerze przewija się tekst "Britney Spears song lyrics spell out obscenity in disguise" - jest to dla nas sygnał do uważniejszego wsłuchania się w refren:

Love me, hate me
Say what you want about me
But all of the boys and all of the girls are begging to If U Seek Amy

Bez sensu, dopóki nie spróbujemy inaczej odczytać ostatnich czterech słów, które fonetycznie brzmią jak "F-U-C-K me".

But all of the boys and all of the girls are begging to F.U.C.K. me

Nie jest to przypadek, tak to miało brzmieć, i mimo że niezbyt dojrzały, zabieg ten zasługuje na uznanie ze względu na rzadko ostatnio praktykowane granie na nosie cenzurze. Oczywiście cenzura zawzięła się tym bardziej i grana w radiach wersja nosi tytuł "If you see Amy".

A zjawisko słów rozumianych w dwójnasób nazywa się mondegreen, od eseju Sylvii Wright. Opisała ona jak w dzieciństwie opacznie rozumiała czytaną jej przez mamę pieśń T"he Bonnie Earl O' Murray."
Ye Highlands and ye Lowlands,
Oh, where hae ye been?
They hae slain the Earl Amurray,
And Lady Mondegreen.
Ostatnia linijka brzmiała "And laid him on the green", jednak ponieważ Lady Mondegreen absolutnie miała sens, utkwiła ona w głowie pisarki na dobre. Inne przykłady mondegreenów to:

There's a bathroom on the right w piosence "Bad Moon Rising" zespołu Creedence Clearwater Revival, w rzeczywistości "There's a bad moon on the rise"

lub:

Scuse me while I kiss this guy w piosence "Purple Haze" Jimiego Hendrixa, w rzeczywistości "'Scuse me while I kiss the sky"

środa, 14 października 2009

Języki: Wasei-Eigo

Nawet bardzo pobieżny przegląd słownictwa japońskiego daje jasno do zrozumienia że Japończycy niespecjalnie przejmują się czystością swego pięknego języka. By wyobrazić sobie nieprzerwany potok obcych wyrazów lądujących w języku japońskim warto spojrzeć na następujące dane: W pierwszej edycji największego japońskiego słownika alfabetycznego w roku 1972, wyrazów obcego pochodzenia było 20 000, podczas gdy wydanie z roku 2000 zawierało ich 52 500. Średnio więc co roku w japońskim pojawia się około 1000 nowych zapożyczeń z obcych języków! Wśród tych języków zdecydowanie prym wiedzie angielski - dostarcza ponad 80% z wszystkich nowych zwrotów.

Często zastanawiałem się, skąd bierze się absolutna masakra wyrazów pochodzenia obcego, gdy zostają przejęte przez japoński:alcohol zmienia się w arukooru, computer w konpjutaa, game centre w geemuseenta. Wynika to przede wszystkim z ograniczeń fonologicznych: japończycy nie dysponują ani dźwiękiem v, ani l. Ponadto, alfabet katakana, używany do zapisu słów obcego pochodzenia, jest alfabetem sylabicznym, co oznacza że prawie nie występują zlepki spółgłosek: po każdej spółgłosce musi następować jedna z 5 samogłosek występujących w języku japońskim. To głównie te dwa zjawiska dają w efekcie zniekształoone i wydłużone wersje anglicyzmów, najczęściej wykoślawione do tego stopnia że przestają być zrozumiałe nawet przez rodzimych Brytyjczyków i Amerykanów: saabisu (service), posuto (post), toraburu (trouble), i mnóstwo, mnóstwo innych...

Ale co sprawia prawdziwy problem zarówno cudzoziemcom w Japonii jak i Japończykom pragnącym nauczyć się języka angielskiego? To, że w miarę upływu czasu angielskie zapożyczenia w języku japońskim zaczynają żyć własnym życiem, i stopniowo zmieniają znaczenie, często łączone z innymi zapożyczeniami, lub też kombinowane z wyrazami rdzennie japońskimi, w efekcie tworząc radosną, japońsko-obcą mieszaniną sylab, przyprawiającą o ból głowy językowych purystów.

Zjawisko zwie się "Wasei-Eigo" i znaczy tyle, co "Język angielski pochodzenia japońskiego". Wasei-Eigo, czy też po prostu waseieigo tworzone jest na kilka sposobów:

Wyrazy pochodzenia angielskiego zmieniające swoje znaczenie:

desuku ( z angielskiego desk=biurko) - edytor w wydawnictwie

faito! (fight) - dam z siebie wszystko!

hausu (house) - szklarnia

Zlepki dwóch wyrazów pochodzenia angielskiego bądź skróty:

eebui (AV) - audio/video

hansuto (hunger strike) - strajk głodowy

jiipan (jeans+pants) - dżinsy

pasokon (personal+computer) - PC

Połączenie wyrazu angielskiego i japońskiego:

denshirenji (denshi, "elektroniczny" + range) - mikrofalówka

I znane wszystkim karaoke: kara, "śpiewać" + orchestra.

Japończycy mają ogromne problemy z nauczeniem się poprawnych znaczeń znanych im przecież od urodzenia wyrazów. Badania wskazują, że około 2/3 ze słownictwa nauczanego na lekcjach angielskiego w Japonii występuje również w postaci zniekształconej w języku Japońskim, niestety bardzo często w zupełnie innym znaczeniu. Dlatego też młodzi Japończycy muszą uczyć się angielskiego w nieco inny sposób od nas: Najczęściej znają już dobrze wyraz, muszą jednak od nowa nauczyć się wymowy i jego prawdziwego znaczenia.

Lista zapożyczeń (gairaigo) i japońskich anglicyzmów (wasei-eigo) na Wikipedii (j. ang.)
Laura Miller: Wasei-eigo: English "loanwords" coined in Japan(j. ang.)
Ben Olah: English Loanwords in Japanese: Effects, Attitudes and Usage as a Means of Improving Spoken English Ability (PDF, j. ang.)

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

Język: Stenografia sądowa

Spójrzcie na to piękne urządzenie, wyglądające jak coś pomiędzy maszyną do pisania a kalkulatorem. Jest to maszyna do pisania stenograficznego, powszechnie używana w amerykańskich sądach przez protokolantów. Ktokolwiek oglądał relację z amerykańskiego procesu lub dramat sądowy z tamtych stron, ten mógł zaobserwować protokolanta w zabójczym tempie notującego każde wypowiedziane na sali słowo.

Zabójcze tempo to dobre określenie. Podczas gdy od dobrej typistki wymagana jest prędkość zapisywania około 40 słów na minutę, warunkiem uzyskania przez stenografa stanowiska protokolanta sądowego jest prędkość 225 słów na minutę!!!

Daje to prawie 4 zanotowane wyrazy na sekundę, o wiele szybciej niż prędkość z jaką wymawia je statystyczny człowiek. Pamiętajmy jednak, że ilekroć mówi więcej niż jedna osoba naraz, protokolant ma obowiązek zanotować to wszystko, mało tego - zaznaczając, kto wypowiedział jakie słowa.

Jak jest możliwe takie tempo i koncentracja? Oczywiście, po pierwsze - żmudne studia trwające około 3 lat, po drugie - urządzenie sporządzone specjalnie do bardzo szybkiego pisania, w nieco zakodowanej formie, wyrazów w postaci fonetycznej.

Klawiatura amerykańskiej maszyny stenograficznej wygląda następująco:

Jak od razu widać, części liter brakuje. Inne z kolei powtarzają się. Jak się używa tego ustrojstwa?

Maszyna stenograficzna opatentowana została w 1879 roku przez Milesa Bartholomew. Model, na którym wzorowane są obecne maszyny został opracowany około roku 1913 przez Ward Stone
Ireland.

Maszyna stenograficzna działa następująco: Lewa ręka (której palce spoczywają kolejno na s, między t i k, między p i w, między h i r, kciuk między a i o) odpowiada za zapis pierwszych liter każdego wyrazu. Prawa ręka (której palce spoczywają pomiędzy klawiszami od d-z do p-b i f-r, a kciuk na e-u) odpowiada za notowanie końcówki każdego wyrazu. Kciuki zaznaczają samogłoski, tam gdzie jest to niezbędne.

Litery w stenogramie oddzielone są od siebie spacjami. Litery nie znajdujące się na klawiaturze produkowane są poprzez jednoczesne naciśnięcie górnego i dolnego klawisza. lub wpisanie umówionej serii znaków. Istnieją różne szkoły na temat które dwa klawisze oznaczają jaki dźwięk, ale oto kilka przykładów:

Początkowe D = T+K
Początkowe L = H+R
Początkowe N = T P H

Końcowe J = P+B+L+G

Długie A = A E+U
I = E+U

Przykład:

Obecnie znikają już niekończące się taśmy papieru wypluwane przez maszyny stenograficzne, zastąpione przez elektroniczne wersje, które nie dość, że zapisują w pamięci cały protokół, to od razu konwertują wpisane stenogramy z powrotem na normalne wyrazy, tak że protokolant może sprawdzić poprawność zapisu na bieżąco.

Co ciekawe, już od lat czterdziestych istnieje alternatywa dla maszyny stenograficznej w protokołowaniu przebiegu obrad czy procesów sądowych. Urządzenie nazywa się stenomaska, i służy do słownego relacjonowania przebiegu rozmów.

Reporter sądowy powtarza wszystko, co zostaje powiedziane w sądzie do specjalnego urządzenia, które odfiltrowuje szumy otoczenia jak również ze względu na absolutną dźwiękoszczelność - wygłusza głos protokolanta, więc nie zakłóca prowdzonych rozmów żadnym dźwiękiem (w przeciwieństwie do nieustannie pstrykającej maszyny stenograficznej). Dźwięk zostaje nagrany na rejestrator kasetowy bądź cyfrowy, zaś w najnowszych modelach następuje natychmiastowa transkrypcja do wersji tekstowej.

Pierwsze modele stenomaski były ciężkie i nieporęczne, lecz z czasem wyewoluowały do eleganckiego kształtu, jaki podziwiać możemy po lewej stronie.

Czemu zachwycam się Ameryką a nie piszę o polskiej stenografii? Ponieważ u nas stenografia zanikła, i obecnie w sądzie panuje zwyczaj protokołowania pismem odręcznym pod dyktando sędziego. Nie ma więc mowy o wiernym odzwierciedleniu przebiegu czynności, mnóstwo fragmentów rozmów przepada bez śladu i tylko od intuicji sędziego zależy czy odnotowane zostanie tylko to co istotne dla sprawy, a wykluczone wszystko to, co nie ma związku.

W najbliższym czasie nie są przewidywane zmiany w systemie protokołowania w polskim sądzie.

Stenografia to określenie ogólne na wszystkie metody szybkiego i zwięzłego zapisu dużej ilości informacji.

EDIT: Jak widać w komentarzu poniżej, jest jednak nadzieja dla polskiej stenografii. Firma Stenotech pracuje obecnie nad urządzeniami, które wreszcie przeniosą naszych protokolantów w XXI wiek.

Po angielsku o stenografii w Wikipedii
Stenografia i kryptografia, marayza, na sciaga.pl
O maszynie stenograficznej po angielsku w Wikipedii
Artykuł o protokołowaniu na straightdope.com (j. ang.)
Dariusz Sielicki, Nowoczesne metody protokołowania czynności sądowych

środa, 5 sierpnia 2009

Symbole: gǔ

Chiński symbol gǔ : 古

古 jest ideogramem, co znaczy, że jeden symbol reprezentuje całe pojęcie, w przeciwieństwie do sylabicznych znaków wspominanego już sanskrytu, czy naszych rodzimych liter, z których każda to pojedynczy fonem.
gǔ oznacza "starożytny, pradawny, prehistoryczny"
古 powstał z połączenia dwóch innych ideogramów: 口 kou - "usta" oraz 十 shi - "dziesięć"
Jego znaczenie interpretować należy następująco: "rzecz tak odległa w czasie, że już 10 pokoleń przekazało ją sobie z ust do ust"

Z książki "Thought Signs" autorstwa C. G. Liungmana (j. ang.)
Słownik chińsko - angielski Zhongwen
Słownik chińsko - angielski Mandarin Tools

środa, 29 lipca 2009

Język: Ligatura

W piśmie, ligatura oznacza po prostu połączenie dwóch znaków graficznych w jeden.

Ligatury używane są niemal od początków słowa pisanego. Stosowano je masowo w łacińskich księgach przepisywanych ręcznie, głównie by oszczędzać miejsce (ale również i wysiłek przepisującego). Łączone były znaki posiadające elementy wspólne, na przykład m, n i h, których pionowe kreski sprawiały, że można je było nakreślić jednym ruchem pióra. Większość ligatur zniknęła wraz z wprowadzeniem druku. W alfabecie łacińskim, szczególnie w językach germańskich, do dziś możemy obserwować pozostałości tych ekonomicznych zabiegów.

W języku niemieckim jeszcze do niedawna w powszechnym użyciu było "eszett", ß. Obecnie coraz częściej zastępowane jest ono przez podwójne s. Eszet powstało z połączenia germańskiego "długiego s", ſ, ze zwykłym s:


Również w germańskie umlauty: ä, ö, ü wpierw pisane były z małą literką "e" nad znakiem, która poprzez lata została podzielona na dwie kreski, te zaś w końcu zredukowano do dwóch kropek. Obecnie następuje powrót do form pierwotnych: ae, oe, ue.

To samo z tzw. "świętym a" - å oraz "świętym u" - ů. W języku szwedzkim, duńskim, norweskim i czeskim, kółko umieszczone nad literą to po prostu nadpisana literka o. W innych językach tego typu ligatury z o uległy zanikowi.

Tylda umieszczana nad nosowym n w języku hiszpańskim i portugalskim wyewoluowała z ligatury dwóch liter n. Tak więc n + n = ñ.

C z cedillą, powszechniej znane jako ç , powstało z umieszczenia litery c nad literą z.

Znak æ (ligatura a i e) do dziś jeszcze przewija się w języku angielskim, w słowach encyclopædia, mediæval. Poprawne są również formy z rozdzielonym a i e, a nawet z samym e: encyclopedia, medieval. Co ciekawe, ligatura ta przez niektórych skrybów została uproszczona do znaku ę. Czytało się go jednak nadal jako otwarte e, i w końcu do takiej formy powróciło.

æ oraz œ (ligatura o i e) używane są również nadal w języku francuskim, jednak dominuje tendencja pisania znaków oddzielnie.

Litera powszechnie znana jako W powstała z dwóch v lub u (zresztą jej angielska nazwa, "double u" mówi sama za siebie). Przez jakiś czas zapisywana była za pomocą znaku runicznego Wynn: Ƿ, jednak stopniowo znak został wyparty z manuskryptów.

Oczywiście ligatury znaleźć można też w innych alfabetach: w cyrylicy, języku arabskim czy wspominanym już sanskrycie (gdzie tylko ligatur dwuznakowych jest 1369, a dochodzą do tego jeszcze trzyznakowe).

Najciekawsze na koniec: Ampersand, czyli &, powstał z ligatury łacińskiego "Et" czyli spójnika "i".



Pochodzenie znaku jest różnie widocznie zależnie od rodzaju ampersanda.

poniedziałek, 13 lipca 2009

Języki: Sanskryt

Sanskryt, ze swoimi 10 rodzajami czasowników, ośmioma przypadkami, liczbą podwójną i mnogą, i skomplikowanymi złożeniami na pół strony, jest bardzo trudnym językiem do nauczenia. Nie wspominając o tym, że właściwie nie jest już używany, jedynie w oficjalnych ceremoniach i świętych pismach hinduskich.

Ale ma śliczny alfabet, pozornie zakręcony a naprawdę prosty i efektowny.

Po pierwsze, nie ma kilku postaci znaku, jak w arabskim - każdy znak ma jedną formę. Poza tym czyta się od lewej do prawej.
Domyślnie, każda spółgłoska istnieje w parze z literą A.


Istnieje kilkanaście samogłosek, ale tu również każda ma swój symbol. Czasem występują osobno, ale częściej w parze ze spółgłoską, wtedy pokazane są jako znaki diakrytyczne (kreski i kropki nad, pod, w okolicy litery). Wyraźnie widać, do której spółgłoski się odnoszą.


Na górze: samogłoski jako osobne znaki, na dole: samogłoski jako znaki diakrytyczne dodane do głoski "Pa".

Największą trudność sprawiają złożenia spółgłosek. Dopóki mamy do czynienia z pojedynczymi spółgłoskami poprzedzielanymi samogłoskami, nie ma problemu. Niestety sanskryt charakteryzuje się tym, że istnieje w nim ponad tysiąc możliwych złożeń spółgłosek. Każde takie złożenie to nowy znak!!! Nie ma jednak powodu do paniki, większość złożeń jest równie wyraźna w piśmie sanskryckim jak w transliteracji. Istnieją wyjątki, które trzeba zapamiętać, ale poza tym każde złożenie to po prostu dwa symbole spółgłosek połączone razem. Czasem połączenie jest bardziej wyraźne, czasem mniej, ale na tyle charakterystyczne, że ciężko się potem pomylić.


Bywają problemy ze złożeniami z "r". Najczęściej oznaczone jest małą kreską dodaną z lewej strony spółgłoski (patrz: "jra" powyżej), co przy bardziej skomplikowanych złożeniach spółgłosek nie zawsze jest dobrze widoczne. Ale z drugiej strony, rozszyfrowywanie sprawia dzięki temu jeszcze więcej radości. Polecam nawet jako zwykłą łamigłówkę tudzież ćwiczenie na mózg.

Tabelki zaczerpnięte ze strony http://www.omniglot.com/writing/sanskrit.htm