Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Strach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Strach. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Na razie To Wszystko...

Witam,

Z dniem dzisiejszym ogłaszam zawieszenie działalności bloga Czy To Wszystko. Całe archiwum pozostaje dostępne dla potomności.

Energię swoją przerzucam na moje rozliczne projekty artystyczne. Kogo moja osoba zainteresowała na tyle, że chciałby wiedzieć czym się zajmuję, zapraszam tu i tam:

Moja muzyka - Underpolen

Inne moje sztuki

Facebook Underpolen

Facebook Jan Strach

Youtube

Pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 3 lutego 2014

Jan Strach : 30 lat, 50 płyt

Na początku roku 2013 złożyłem uroczystą deklarację, iż przed moimi 30. urodzinami moim marzeniem jest mieć na koncie 50 wydanych albumów. Na szczęście nie zaczynałem od zera. Po szybkim przeliczeniu okazało się, że oznacza to wydanie pomiędzy styczniem 2013 a styczniem 2014 dziesięciu płyt. Pragnę z dumą ogłosić, iż udało się!

W większości przypadków nie zaczynałem od podstaw, ponieważ w archiwach moich leżało dużo materiału, który tylko czekał na taką okazję by wreszcie nabrać ostatecznego szlifu i ujrzeć światło dzienne. Praca była ciężka, bo niemal co miesiąc musiałem przygotowywać nowe wydawnictwo, lecz śmiem nieśmiało założyć że ilość nie była kosztem jakości. 22 stycznia wydałem ostatni z planowanych 10 albumów: "Lappers At The Rim", jako Secrets Of The 45. Moje urodziny następują w ciągu tygodnia!

Wszystkie albumy, w których brałem udział solo lub jako część zespołu, dostępne są do darmowego odsłuchu i ściągnięcia na tej stronie mojego netlabelu Underpolen:


Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do słuchania.






środa, 20 czerwca 2012

Psychologia : "Przeglądacz"

Niechaj ten post będzie kolejnym postem a także przy okazji pewnym usprawiedliwieniem mojej zmniejszonej aktywności. Osobowość typu Przeglądacz (moje własne nieporadne tłumaczenie angielskiego terminu "Scanner personality"), to moja osobowość, z którą w pełni się identyfikuję od kiedy dowiedziałem się o jej istnieniu.

Typowy Przeglądacz jest przeciwieństwem Specjalisty. Specjalista to człowiek, który jest ekspertem w jednej konkretnej dziedzinie, której bezgranicznie się oddaje, z którą wiąże swą profesję bądź też czas wolny. Wie w czym jest dobry i co go interesuje. Wielu ludziom wydaje się, że każdy powinien być Specjalistą, że każdy w swym życiu powinien odnaleźć jedną pasję i jej się oddawać, zaś jeśli zainteresowania jego są rozmyte i nie skupione na konkretnej dziedzinie, to prawdopodobnie coś w życiu zawalił, zbłądził i nigdy już nie odnajdzie swej drogi. Tego typu przemyślenia są nieodłączną zmorą Przeglądacza i bez ustanku hamują go i dołują.

Przeglądacz jest bowiem osobą, którą interesuje wszystko. Zainteresowania powracają cyklicznie, bądź przychodzą i znikają gdy Przeglądacz zaspokoi swoją ciekawość tematu. Dziś sztuka układania kwiatów, za tydzień rakieta domowej roboty, potem wyłącznie architektura bizantyjska. Pewna "skanerka" opisywała na swym blogu o tym, jak zaczęła pasjonować się karate. Po dojściu do brązowego pasa stwierdziła, że wystarczająco zgłębiła temat i porzuciła sztuki walki, by zainteresować się językiem rosyjskim. Po osiągnięciu poziomu zaawansowanego straciła zainteresowanie i udała się w innym kierunku. Jeśli wydaje ci się to znajome, drogi czytelniku, nie martw się: nic ci nie dolega i na pewno nie jesteś gorszy od innych. Ty i ja to Przeglądacze. By jeszcze poprawić Ci humor, przypomnę że paręset lat temu ludzie tacy jak my zwani byli "Ludźmi Renesansu" ;)

Z pomocą przychodzi nam pani Barbara Sher, która w swych książkach "I could do anything if I only knew what it was", oraz nowszą "Refuse to choose!" po raz pierwszy opisała typ Przeglądacza oraz mocne i słabe strony tegoż, dając mnóstwo rad i pomysłów na wykorzystanie pełnego potencjału owej cudownej osobowości. Muszę chyba kupić te książki. Choć z moim Przeglądactwem (i z faktem że nigdy nie będę Specjalistą w jednej dziedzinie) pogodziłem się dawno, mam uczucie że wciąż zbyt dużo rzeczy wymyka mi się spod kontroli i mógłbym lepiej panować nad moimi rozległymi pasjami i kilkudziesięcioma zaczętymi, a wciąż niezakończonymi projektami.

By jeszcze bardziej pocieszyć mych Przeglądaczy po fachu, podzielę się z wami rzeczami którymi jednocześnie się zajmuję już od dawna:

Siedem równolegle prowadzonych projektów muzycznych (plus 3 zespoły w przeszłości);
Mój netlabel Underpolen;
Gry komputerowe (dwie większe, siedem mniejszych) ;
Czasopismo które wydawałem przez rok i szczęśliwie zdecydowałem się przestać gdy zabrakło w/w pasji.

^To jedyne rzeczy ukończone i pod kontrolą. Następnie rzeczy które chaotycznie uzupełniam gdy chwilowo poczuję przypływ woli.

Jedna wielka gra którą ze zmiennym poświęceniem lepię już od trzech lat i nie jestem nawet w połowie;
Gra tekstowa (gotowy dopiero jeden rozdział);
Level do Knytt Stories, który mimo że jest piękny i gotowy w 3/4, chyba nigdy nie zostanie zakończony;
Film animowany z którego mam może 3 minuty;
Około pięciu pozaczynanych wiele lat temu "opowiadań" czy "powieści";
Rozmaite "dziełka" graficzne, które w wolnym czasie tworzę głównie z ciekawości co wyjdzie na końcu. Ostatnio, by symbolicznie je opanować zacząłem zamieszczać je na janstrach.blogspot.com .
Oczywiście nadal istnieje moja kolekcja starych planów miast i map, której nie mam kiedy rozbudowywać;
Niegdyś zacząłem listę wypitych piw, którą układałem wg indywidualnych ocen smakowych - znudziło mi się po przekroczeniu 50ciu;
Pozaczynane i nigdy nie zakończone koncepty gier karcianych, planszowych itp.;

Czy to wszystko? Ależ nie!

Z nowszych: Ostatnio przez miesiąc pasjonowałem się szachami. Grałem w nie wciąż na komórce, rozczytywałem się o taktyce, strategii, uczyłem się otwarć i analizowałem szachowe zagadki. Po miesiącu mi przeszło.

Jakiś czas temu podjąłem mocne postanowienie (haha!) iż przeczytam Finnegan's Wake. Dawałem dzielnie radę przez 3 strony. Przeszło. Dla zainteresowanych, online tutaj z mnóstwem komentarzy.

Jak wyżej, "Boska Komedia". Nie wiem czemu nie mam już ochoty, albowiem jest naprawdę ciekawe. Doszedłem do połowy "Piekła". Dla zainteresowanych wspaniała strona z dwoma przekładami do wyobru i mnóstwem przypisów tutaj.

Inne rozpoczęte i porzucone zainteresowania: programowanie (które regularnie próbuję podjąć i zniechęcam się przy pierwszych trudnościach), filozofia, astronomia, utwory na podstawie formuł matematycznych (fajnie się je rozpisuje, ale nie mam ochoty ich nagrywać), matematyka, historia języka, język francuski, mieszanie drinków (mój bajerancki shaker już zdążył zardzewieć), rzeźba w drewnie (szczęśliwie nim moje zainteresowanie minęło nie zdążyłem kupić nawet dłutka)...to tylko te które w tej chwili przychodzą mi do głowy.

I mnóstwo,

mnóstwo,

innych pierdół.

Oczywiście jak najbardziej temat zahacza o niniejszego bloga. Gdy zaczynałem, było mnóstwo rzeczy o których chciałem wspomnieć. Następnie były to rzeczy jakie na bieżąco znajdowałem w internecie. Ale ostatnio z długaśnej fazy absorpcji - czytania o rzeczach, zbierania danych, którymi mogłem się podzielić - przeszedłem w długaśną fazę produkcji, wydając na świat mnóstwo muzyki, obrazków, itd - na co poświęcam 90% czasu. Co będzie dalej - nie wiem gwarantuję co najmniej 1 post miesięcznie.

Fakt, frustruje mnie to mnóstwo pozaczynanych projektów, ledwo napoczętych zainteresowań, ale pocieszają mnie dwie rzeczy: po pierwsze, mimo wszystko uwielbiam uczucie gdy dowiaduję się zupełnie nowych rzeczy, zawsze wolę posiadać garść informacji na określony temat, niż nigdy się nim nie zainteresować - bo każdy nawet ślad takiej wiedzy to rzecz piękna, która wzbogaca życie i wprowadza trochę barwy, choćby nieznacznie - uczucie, którego Specjaliści na pewno rzadziej mają okazję zaznać niż Przeglądacze.

Po drugie, dzięki internetowi, wiem że nie jestem sam - jest mnóstwo Przeglądaczy - "Scanners" na całej planecie i wcale nie uważamy się za gorszych! Są o nas książki!

Czy i ty jesteś Przeglądaczem, którego zainteresowania nieustannie skaczą, zmieniają się, cyklicznie odnawiają się i zanikają? Zostaw ślad w komentarzach!


czwartek, 17 maja 2012

Jan Strach : "Zdaje się, że utknąłem w tym popołudniu"

Znów czas na trochę autopromocji. Na mojej stronie zamieściłem pierwszą część gry tekstowej / opowiadania interaktywnego "Zdaje się, że utknąłem w tym popołudniu". Jest to proza nieco dziwna i odrealniona, zawieszona w świecie w którym pozornie wszystko jest jak powinno, lecz pod powierzchnią dzieją się rzeczy nie do końca zwyczajne.


Serdecznie zapraszam.

czwartek, 24 listopada 2011

Underpolen : Proyect? Moone Jazzers - The Murders Of The Static

Otóż i dlaczego milczałem przez cały miesiąc! W każdej wolnej chwili przygotowywałem premierę tego przedziwnego albumu. Na początku listopada zgłosił się do mnie młodzieniec z pytaniem, czy wydam jego drugą płytę. Młodzieniec nazywa się David Andreas Yorkson, pod pseudonimem Proyect? Moone Jazzers tworzy muzykę za pomocą pianina, gitary i fletu. Utwory jego uderzają wpierw szeleszczącą, skompresowaną jakością - David nagrywa za pomocą dyktafonu mp3, jedynego urządzenia, jakim dysponuje. Następnie rzuca się w oczy forma - nieraz wydłużone, mocno improwizowane utwory głównie pianinowe, przechodzące jak w strumieniu świadomości z jednego motywu w inny, jakby kierowane podświadomą ideą, nie zaś wymogami formy, kontrapunktu czy ogólnie przyjętej progresji.

Ciężko zwięźle opowiedzieć o płycie "The Murders Of The Static" - to epickie niemal, eklektyczne i mroczne, momentami wręcz niepokojące dzieło, z improwizacji przechodzące w transowe niemal, wieloinstrumentowe złowieszcze mantry, natchnione deklamacje, wszystko luźno związane ambitnym konceptem "Mordercy szumu", seryjnego zabójcy który próbuje schizofreniczne wizje przekuć na utwory, by pozbyć się swoich morderczych instynktów. Po prawie miesiącu intensywnych działach, wczoraj album pojawił się na stronie mego netlabelu, Underpolen, na Youtube, dziś zaś na archive.org oraz Sound Shiva.

Zapoznajcie się z tym amatorskim dziełem tajemniczego młodzieńca z zachodniej Europy. Ja po usłyszeniu kilku pierwszych utworów już wiedziałem, że nie będę mógł odmówić. I oto mój netlabel po raz pierwszy wydał płytę, która w żaden sposób nie zawiera mnie. Jest to nasze 36-te wydawnictwo muzyczne.

Download, odsłuch, dużo informacji o artyście i płycie na Underpolen.

Na Archive.org

Na Sound Shiva

Playlista Youtube

Kanał Youtube Proyect? Moone Jazzers

poniedziałek, 26 września 2011

Jan Strach : Czemu

Ponieważ czasem jednak ktoś to czyta, czuję się winien okazać skruchę i wytłumaczenie, czemu ostatnio było mnie tu tak mało. Otóż z hibernacji przeszedłem do aktywności kreatywnej, co oznacza że dłubałem bardzo mocno przy mej muzyce, grach, artykułach i wszystkiego czego się tykam, a o czym za dużo nie kraczę na stronach tego bloga, który ma służyć tylko okazywaniu ciekawych rzeczy jakie znalazłem, a nie autopromocji. A propo, kto chce na temat mych twórczości wiedzieć coś więcej, zapraszam na stronę www.underpolen.com, gdzie już czyhają na was moje 34 płyty, dwie gry, siedem numerów czasopisma i linki do dalszych skarbców marnowania waszego czasu na mnie.

Ale oto robi się chłodno, z tego powodu przestałem się organizować i przyciskać by stworzyć jak najwięcej w jak najkrótszym czasie. Mniej będę robić, więcej czytać i przyswajać, by za około pół roku znów cykl odwrócić. Póki co, dobra nasza i wasza - myślę że w procesie tego przyswajania znów znajdę więcej ciekawych rzeczy, którymi z wami, drodzy czytelnicy, chętnie się podzielę.

Już za chwilę!

wtorek, 19 lipca 2011

Jan Strach : wUnderpapier 5 - lipiec 2011

Najnowszy numer mego czasopisma już dostępny!

W tym numerze między innymi:
Płodni artyści którzy wydali kilkaset albumów;
Technika wzbudzania kreatywności zajmująca 10 minut;
Zespół Anal Cunt;
Wspomnienia z nagrań płyty "Usypianie Ptaków" zespołu poj.wlkp
Oraz trochę sztuki, zdjęć, komiksów.

Zapraszam do ściągnięcia poprzez kliknięcie w link do "wUnderpapier" z lewej strony bloga.

wtorek, 21 czerwca 2011

Jan Strach : wUnderpapier 4 - czerwiec 2011


Już gotowy nowy, czerwcowy numer mojego czasopisma wUnderpapier!

W najnowszym numerze:
Zamaskowani muzykanci,
Artykuł o fascynującej płycie nagranej na Lofotach,
Autorskie komiksy Jana Stracha,
Muzyczne edukacje,
Jak powstawała płyta Momolot "1(wodny)"

Najnowszy numer (PDF) można ściągnąć klikając w zakładkę wUnderpapier po lewej stronie i wybierając odpowiedni numer.

wtorek, 17 maja 2011

Jan Strach: wUnderpapier 3 - maj 2011

Już pojawił się nowy, majowy numer mojego czasopisma wUnderpapier!
Link do ściągnięcia po lewej stronie.

W najnowszym numerze między innymi:

Mroczne fakty z historii zespołu Mayhem
Opis mojej techniki remiksu tekstu piosenek
Co wspólnego mają Brotzmann&Bennink, Beck oraz Sepultura
Najnowszy katalog Underpolen
Jak SOT 45 nagrywał płytę "Halali Tapes"
Historyjki komiksowe, trochę sztuki oraz zdjęć
Ogłoszenia drobne, w tym: 10 rzeczy, które zauważyłem u ostatnio wiozącego mnie taksówkarza.

Jak zawsze, zapraszam też do mojej wytwórni: Underpolen

piątek, 15 kwietnia 2011

Jan Strach : wUnderpapier


Oprócz działalności muzycznej, do której link zamieszczony jest z boku, rozpocząłem również co miesiąc generować krótkie czasopismo, w którym piszę o muzyce, nostalgii, grach i procesach twórczych oraz pobudzaniu kreatywności.

W najnowszym numerze:

-Wspomnienia o grze Teenagent
-Różnice między piosenką a wierszem
-Kasetowa nostalgia
-Jak powstawało "Trout Mask Replica" Captain Beefheart'a w atmosferze kultu i przemocy
-Tekst "China Cat Sunflower" Grateful Dead z "Aoxomoxoa"
-Kilka komiksów ze Stachem
-Jak poj.wlkp nagrywał "Duchy z Dołu"
-Katalog Underpolen (bez najnowszej, 9 płyty Projektu Luty)

Zapraszam do ściągnięcia za darmo ze strony Underpolen (link z boku)

środa, 5 maja 2010

Jan Strach : Underpolen


I znów dłuższe przerwy, tym razem spowodowane moim nowym przedsięwzięciem: Założyłem wreszcie stronę internetową dla mojej wytwórni Underpolen. Zebrane są tam wszystkie płyty kiedykolwiek nagrane przeze mnie i moich znajomych, z opcją odsłuchu i ściągnięcia pojedynczych piosenek lub całych albumów. Naturalnie chętnie nawiążemy współpracę z nowymi muzykami. Strona w j. angielskim.

Polski Netlabel Underpolen - zapraszam

niedziela, 7 lutego 2010

Jan Strach : Le Sunset Salto

Mało ostatnio działo się na blogu, a to dlatego, że intensywnie dopieszczałem moją nową grę "Le Sunset Salto". Grę stworzyłem znów w Klik & Play, co zajęło mi około 3 miesięcy. Gwarantuję nieco skakania, jedno salto, mnóstwo nurkowania, parę zagadek, podwodne stworzenia i spory poziom frustracji (dostępne są podpowiedzi). Oryginalna muzyka w wysokiej jakości MIDI! Za osiągnięcia są nagrody! Do ściągnięcia oczywiście z Glorious Trainwrecks.

Grę można pobrać tutaj (plik zip pod opisem)

piątek, 23 października 2009

Jan Strach : Storm Is Coming


Witam wszystkich w nowym kąciku, który będzie służył bezczelnej autopromocji. Dziś chciałbym zareklamować moją grę, wykonaną w całości w kultowym programie Klik & Play (o którym już wspominałem). Gra jest w języku angielskim, a skrótowo celem jest wydostanie się z doliny, zanim zaleje ją ulewa. Są dwa sposoby, by to zrobić, a graczowi pomogą trzy zwierzęta.

Grę zamieściłem na wspaniałym Glorious Trainwrecks.

Grę można pobrać tutaj (Plik zip pod opisem)