Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malarstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malarstwo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 maja 2014

Pierre Auguste Cot - "Le Printemps" (1873)

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Malarstwo : Eyvind Earle

Malarz i ilustrator, znany głównie z pracy nad tłami do takich filmów Disneya jak Śpiąca Królewna, Piotruś Pan, Zakochany Kundel. Po Disneyu kontynuował karierę malarską, produkując piękne, barwne, dopracowane w najdrobniejszym szczególe dzieła.


środa, 29 września 2010

Malarstwo : Emil Nolde - Jesienne Morze VII (1910)

Płonie niebo, płonie morze, jesienne słońce zanim ustąpi zimowej szarości po raz ostatni zapala się żółcią, czerwienią i różem, dopiero po chwili obserwator oślepiony feerią barw odnajduje horyzont, ale łatwo go zgubić w tym tańcu odważnych kolorów.

piątek, 14 maja 2010

Malarstwo : Roman Opałka "Obrazy Liczone"

Najprościej mówiąc, Roman Opałka maluje czas. Od roku 1965 owładnięty jedną ideą, nieskończenie kontynuuje swój cykl "obrazów liczonych", który zakończy się dopiero z chwilą jego śmierci. Jego pomysł budzi podziw zarówno żelazną konsekwencją jak i geniuszem swojej prostoty. Artysta od ponad 40 lat każdego dnia przez kilka godzin maluje białą farbą na płótnie kolejne liczby, obecnie sięgające już kilku milionów. Każde płótno jest pokryte o 1% jaśniejszym odcieniem szarości. Pod koniec cyklu artysta ma zamiar malować już białym kolorem na białym tle. Jednocześnie, podczas malowania artysta nagrywa swój głos odczytujący każdą napisaną liczbę, oraz robi fotografię swojej twarzy, rejestrując jak nieubłaganie niszczy ją czas. Nie przychodzi na myśl żaden inny artysta, który poświęcił całe swoje życie na nic innego, jak tylko zapis upływu swojego życia, w sposób jednocześnie ogromnie podniosły i śmiesznie daremny. Zebrane w galerii, zawieszone obok siebie, ze stopniowo coraz starszą twarzą artysty patrzącą obojętnie na widza obok każdego płótna zapełnionego malutkimi cyframi, malowidła robią piorunujące wrażenie - oto prawdziwe dzieło życia, trwający już pół wieku rytuał jednego człowieka, niestrudzenie opisującego czas aż do momentu, gdy jego własny czas się skończy.

wikipedia angielska
wikipedia polska
o Romanie Opałce na www.culture.pl

środa, 10 lutego 2010

Malarstwo: Victor Vasarely - Tygrysy


"Tygrysy" Vasarely'ego (1938) obchodzą się dookoła, warcząc wściekle, dzięki hipnotyzującym barwom aż jarzą się ze wściekłości, rozświetlając mroczną zieleń lasu. Za pomocą mistrzowskiego zastosowania kolorów opalizujące pasy na granicy między dwoma zwierzętami w oczach widza drżą i zarysowują ledwo widzialną płonącą linię między dwojgiem bestii. Ich lśniąca furia rozmywa się, stapia się z resztą natury, będąc jej częścią a jednocześnie błyszcząc wyraźnie na jej tle.

środa, 2 września 2009

Land Art: Jacek Tylicki


Jacek Tylicki (ur. 1951) w ramach projektu "Natural Art" rozpoczętym w 1973, pozostawia czyste płótna wśród dzikiej natury - na leśnych polanach, wśród drzew, na brzegach rzek - i pozostawia je tam na długi czas, pozwalając by sama przyroda, bez ingerencji człowieka, stopniowo stworzyła na nich swoje arcydzieła.

Efekty przechodzą oczekiwania - wiatr, ziemia, woda i zwierzęta tworzą zróżnicowane palety barw, odbicia i sylwetki liści i gałązek, dynamiczne fale i artystycznie rozmyte plamy i wzory - zresztą zobaczcie sami:

wikipedia
strona o artyście

czwartek, 6 sierpnia 2009

Malarstwo: Raoul Dufy - Baie Des Anges (Nicea)

Raoul Dufy (1877 - 1953) był przedstawicielem krótkotrwałego ruchu fowistów. Głównymi przedstawiciele fowizmu to Matisse, Derain, Vlaminck. Artyści ci, znudzeni delikatnością impresjonizmu propagowali nadużycie ostrych kolorów, wyraźnych kształtów, przejście z powrotem od szczegółu do ogółu.

Dziełom Dufy'ego daleko do ekstremów tworzonych przez pionierów gatunku. Żywe kolory łączą się u niego z delikatnością, a grube krechy przeplatają się z delikatnie nakreślonymi sylwetkami.

"Baie Des Anges" jest dobrym tego przykładem - starannie nakreślone liście palm uginają się na wietrze, ale w tle pozbawiona jakichkolwiek szczegółów soczysta plama morza płynnie przechodzi w błękit nieba.

poniedziałek, 13 lipca 2009

Malarstwo: James Ensor - The Strange Masks 1892

Matka belgijskiego prekursora ekspresjonizmu, Jamesa Ensora, posiadała sklepik pełen pamiątek, lalek, masek, straszydeł. Dla małego Jamesa przebywanie wśród tych dziwadeł musiało być ogromną traumą, skoro większość jego malowideł nawiedzały groteskowe straszydła w maskach i szkielety. Powyżej: Strange masks. Żywe kolory, przedziwnie wykrzywione sylwetki, na nich osadzone maski (Ensor miał zwyczaj ubierać szkielety i zakładać im maski w swoim studiu i ustawiać je w róznych pozach, nie malował z wyobraźni). Jedno dziwadło leży. Z powodu maski nie sposób orzec, czy zmarło, czy śpi, czy to on, czy ona. Zgaszona świeczka w dłoni postaci po lewej, ironicznie nawiązuje do symboliki gotyku jako alegoria ulotności żywota. Za oknem trwa feta. Przy zwłokach leżą skrzypce. Maski na twarzach gapiów nie pozwalają dostrzec ich prawdziwych emocji. Scena jest jednocześnie naładowana emocjonalnie i totalnie pozbawiona napięcia. Ensor świadom był uczuć wywoływanych u ludzi przez maski - nie ma przecież nic bardziej nienaturalnego niż człowiek, którego twarzy nie widać. A najciekawsza sztuka rodzi się zawsze na krawędzi wiadomego i niewiadomego, pięknego i brzydkiego, normalnego i nienormalnego. Dlatego malowidło działa w sposób szczególny i na wielu poziomach.