Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stand Up. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stand Up. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 lutego 2015

Stand up : Jay London

Wspaniały spadkobierca dowcipów "jednolinijkowych" o bardzo... unikalnym stylu. Wszystko co wydaje się przypadkowe i nieudane jest w rzeczywistości drobiazgowo zaplanowane i obliczone na określony efekt (łącznie z przewieszonym przez ramię paltem i wygniecionym zbitkiem kartek w dłoni). Obejrzyjcie inne jego występy - wpierw publika nie ma pojęcia co z nim począć, a następnie stopniowo "wchodzi w jego rytm" i zaczyna świetnie się bawić.



Jay'a miałem okazję poznać dzięki najnowszemu występowi Louis C.K., "Live at the Comedy Store" który, jak wszystkie zresztą, serdecznie polecam.

piątek, 29 listopada 2013

Stand up: Świetni komicy stand-up

Jako że ostatnimi czasy wydarzenia z tzw. "prawdziwego świata" raz za razem uniemożliwiają mi napisanie czegoś dłuższego, pragnę wynagrodzić czytelnikom małą ilość materiału większą dawką śmiechu. Jako wielki fant stand-upu pomyślałem że wymienię komików którzy ostatnimi czasy doprowadzili mnie do autentycznego tzw. kulania się. 

Louis CK - już teraz absolutny klasyk.















Szczególnie ostatnie 3 albumy, "Hilarious", "Live At Beacon", "Oh My God"
Również reżyser, autor scenariusza i główny bohater obsypanego nagrodami serialu "Louie", który  serdecznie polecam.



Norm Macdonald występuje już kilkadziesiąt lat, ale dopiero niedawno doczekał się pierwszego swego, rewelacyjnego albumu "Me doing Stand-up"













Na swoim koncie ma też album ze skeczami, "Ridiculous" z gościnnym udziałem między innymi Willa Ferrela.



John Mulaney - Już zaraz po debiucie okrzyknięty nową gwiazdą.



















Oba jego albumy, "The Top Part" a  w szczególności "New in Town" są genialne.



Kyle Kinane - ciężko go nie lubić, wystarczy nań spojrzeć:












I znów oba jego albumy, "Death Of The Party" a w szczególności "Whiskey Icarus" rządzą.


Paul F Tompkins - Wspaniały dżentelmen z wąsem i talentem bajarskim
















Robię się nudny, ale znów wszystkie albumy mają w sobie coś niesamowitego. Zdecydowanie jednak wyróżnia się "Laboring Under Delusions" - od początku do końca zniewalająco zabawny.



Mike Birbiglia - Przesympatyczny lunatyk














"Two Drink Mike" - świetny, "My Secret Public Journal Live" - prześwietny, "Sleepwalk With Me" - kolejny, zupełnie inny poziom świetności. Niesamowita opowieść z początkiem, środkiem, zakończeniem i mnóstwem śmiechu po drodze.



Ktoś mógłby uznać za niesprawiedliwą moją predyspozycję do białych amerykanów płci męskiej, już prostuję:



Maria Bamford - kobieta o milionie głosów























Uprzedzam - nie dla wszystkich. Jej występy obfitują w dziwne głosy, odgłosy, abstrakcyjne sytuacje i opowieści o mopsach. Dla mnie osobiście czyni to ją artystą absolutnie wyjątkowym. Szczególnie polecam "Unwanted Thoughts Syndrome" oraz najnowszy "Ask Me About My New God"



Tig Notaro - stoicka bohaterka













Mistrzyni przekazu suchego jak wiór i pokerowej twarzy. Jej pierwszy album, "Good one" był świetny.


W międzyczasie, w krótkim okresie czasu zdążyła stracić mamę, wylądować w szpitalu z zapaleniem płuc, a następnie prawie zejść z tego świata na skutek poważnej infekcji pokarmowej. Zaraz potem dowiedziała się że ma raka i poddała się podwójnej mastektomii. O tym wszystkim opowiedziała na albumie "Live". Wydarzenie jedyne w swoim rodzaju, które genialna Tig daje radę obrócić w coś jednocześnie tragicznego i zabawnego.



Aziz Ansari - brązowy miłośnik rapu



















Rdzenny amerykanin, jednak o niezaprzeczalnie indyjskim pochodzeniu. Oba albumy, "Intimate Moments for a Sensual Evening" oraz "Dangerously Delicious" pełne są świetnych dowcipów, jednak zawsze najlepsze są opowieści o R Kellym, spotkaniach z raperami oraz kuzynie Harrisie.



Hannibal Buress - Naprawdę ma tak na imię















Choć internet rozpływa się w zachwycie nad jego najnowszym albumem "Animal Furnace", mi bardziej podobał się poprzedni "My Name is Hannibal". Jego talent błyszczy szczególnie kiedy zagłębia się w tematy zupełnie fantastyczne - kupowanie białego dziecka w Amsterdamie, metalowych ramion na wymianę lub jaszczurki współlokatora.




Kevin Hart - mały wielki komik

















Zawsze pełen energii, potrafi tchnąć nowe życie nawet w dosyć już zwietrzałe koncepty. "Laugh At My Pain" oraz "I'm A Grown Little Man" to albumy które znam i z całą odpowiedzialnością mogę polecić.



Dylan Moran - samotny brytyjczyk














I na koniec samotny, jak dotąd, w mojej kolekcji mieszkaniec wysp. Nie chcę przez to powiedzieć, że brytyjscy komicy mnie nie bawią, powód jest bardziej wstydliwy - trudność sprawia mi brytyjski akcent, przez który mam wrażenie że połowa żartów mi umyka. Jednak nie w przypadku pana Morana - jest zupełnie zrozumiały i z tradycyjną flegmą w przekomiczny sposób wyraża swoją furię i genialne spostrzeżenia odnośnie najnowszych czasów. Ciężko mi wybrać faworyta - wszystkie albumy, "Monster", "What it is" oraz "Like, Totally" są równie porywające.

Uff! Lista najzabawniejszych komików ( w moim mniemaniu) zakończona.

Gdyby komuś jeszcze było mało, mogę polecić więcej przezabawnych osobowości, tym razem już w skróconej formie:

Tommy Johnagin, Matt Braunger, Gary Gulman ("No Can Defend"), Patton Oswalt ("Werewolves and Lollipops"), Shaun Mauss, Pete Holmes, Todd Glass.

piątek, 26 lipca 2013

wtorek, 31 lipca 2012

wtorek, 16 listopada 2010

Stand Up : Doogie Horner w "America's Got Talent"



Podczas amerykańskiej edycji programy "Mam Talent" Komik Doogie Horner wszedł na scenę wiedząc dobrze, że zgromadzona publika nie cierpi występów typu stand-up. I faktycznie, już po pierwszym dowcipie: "Nie ufam ciężarnym. Mam wrażenie, że coś ukrywają!" publiczność zaczęła buczeć, a potem było już tylko gorzej...Ale czy na pewno? Doogie nie poddał się, wykrzykując dalsze dowcipy mimo protestu widzów, i wykrzykując żartobliwe obelgi. Stopniowo publika przestała wyć a zaczęła klaskać na stojąco z podziwem dla wytrwałości sympatycznego brodacza.

piątek, 11 czerwca 2010

Stand Up : Louis CK o byciu bez kasy



Nikt nie potrafi uczynić bankructwa tak absurdalnie zabawnym, jak Louis CK. "Na moim koncie jest teraz minus 10 dolarów. W tej chwili nie mam nawet 0 dolarów! Nie stać mnie nawet na darmowe rzeczy!"

piątek, 4 września 2009

Stand Up: Sean Cullen



Niektórzy komicy śpiewają, niektórzy improwizują. Sean Cullen na koniec programu prosi paru uczestników o podanie dania kulinarnego, a następnie improwizuje piosenkę opisującą jak owo pożywienie pozbawi ich życia w wymyślny i okrutny sposób. Tytuł piosenki to "The Food Of Your Choice Will End Your Life Tonight". J. angielski.

czwartek, 23 lipca 2009

Stand Up : Winston Spear


Winston Spear występuje również w typowym show typu Stand-Up, jednak prawdziwy geniusz pokazuje w swoich komediowych tańcach. Powyżej: taniec w pralni.

piątek, 10 lipca 2009

Stand Up: Louis CK - Everything is Amazing, Nobody is Happy

Poniższy film przedstawia fragment wizyty komika Louisa CK w talk-show Conana O'Briena. Urywek pojawiał się na przeróżnych portalach społecznościowych i przyczynił się do wzrostu popularności Louisa. Ten fragment świetnie prezentuje jego styl - przenikliwy i boleśnie trafiający w sedno. Warto zapoznać się z jego repertuarem, ostrzegam jednak, że operuje na ogół znacznie wulgarniejszym stylem.