czwartek, 29 września 2011

Design : Biblioteczne krzesłoschodki


Owoc przedsiębiorczych stolarzy z czasów rewolucji przemysłowej w połowie XVIII wieku, kiedy to angielska klasa próżniacza zaczęła wypełniać swe pokoje książkami od podłogi po sufit, amiejsca na nowe meble nie przybywało. Urządzenie łatwe w obsłudze, wystarczyło jednym ruchem pociągnąć w odpowiednim miejscu by zmienić krzesło w schodki, znaleźć pod pułapem upragnione dzieło, po czym złożyć i w spokoju zasiąść do lektury.

W angielskiej wikipedii mistycznie zwane Metamorphic library steps
I kilka przykładów tutaj

poniedziałek, 26 września 2011

Sztuka : Ernst Haeckel "Kunstformen der Natur"

Im więcej ogląda się sztuki w internecie, tym częściej nawet w reakcji na coś naprawdę dobrego, reaguje się stwierdzeniem "cóż całkiem niezłe", i przejściem czym prędzej dalej, i tym trudniej o zachwyt prawdziwy. Tym razem niespodziewany orgazm artystyczny przyszedł ze strony niespodziewanej, mianowicie zestawu 100 litografów z roku 1904 autorstwa Ernsta Haeckel'a, ilustrujących królestwo zwierząt i roślin, lecz z naciskiem na ich piękno estetyczne, symetrię i niesamowitą złożoność i różnorodność. Każda plansza zapiera dech. Naprawdę, każda z tych 100 stron jest jak osobne dzieło sztuki. Dzięki ci, o potężny internecie, całość tego przepięknego dzieła można obejrzeć między innymi tu, w ogromnym powiększeniu:

http://algorithmic-worlds.net/Haeckel/haeckel.php

Nie musicie nic wiedzieć o biologii, taksonomii, klasyfikacji organizmów - ja nie mam o niej pojęcia, a nadal wpatruję się w te niesamowitości.


Jan Strach : Czemu

Ponieważ czasem jednak ktoś to czyta, czuję się winien okazać skruchę i wytłumaczenie, czemu ostatnio było mnie tu tak mało. Otóż z hibernacji przeszedłem do aktywności kreatywnej, co oznacza że dłubałem bardzo mocno przy mej muzyce, grach, artykułach i wszystkiego czego się tykam, a o czym za dużo nie kraczę na stronach tego bloga, który ma służyć tylko okazywaniu ciekawych rzeczy jakie znalazłem, a nie autopromocji. A propo, kto chce na temat mych twórczości wiedzieć coś więcej, zapraszam na stronę www.underpolen.com, gdzie już czyhają na was moje 34 płyty, dwie gry, siedem numerów czasopisma i linki do dalszych skarbców marnowania waszego czasu na mnie.

Ale oto robi się chłodno, z tego powodu przestałem się organizować i przyciskać by stworzyć jak najwięcej w jak najkrótszym czasie. Mniej będę robić, więcej czytać i przyswajać, by za około pół roku znów cykl odwrócić. Póki co, dobra nasza i wasza - myślę że w procesie tego przyswajania znów znajdę więcej ciekawych rzeczy, którymi z wami, drodzy czytelnicy, chętnie się podzielę.

Już za chwilę!

czwartek, 4 sierpnia 2011

Mitologia : Bake-kujira

"Dawno temu tajemnicze stworzenie zwane bake-kujira (jap. "duch wieloryba") miało zwyczaj pojawiać się w wodach okalających wyspę w prefekturze Shimane. Stworzenie wyglądało jak szkielet ogromnego wieloryba, dryfujący w wodzie, zazwyczaj towarzyszyło mu stado dziwnych ptaków i nieznanych ryb. Rybacy, którzy widzieli stworzenie twierdzili, że harpuny wyrzucone w jego stronę przenikały na wylot, tak jakby wcale go tam nie było. Stworzenie powoli wypłynęło w morze wraz ze swą złowieszczą świtą"

Obraz Shigeru Mizuki.

wtorek, 19 lipca 2011

Jan Strach : wUnderpapier 5 - lipiec 2011

Najnowszy numer mego czasopisma już dostępny!

W tym numerze między innymi:
Płodni artyści którzy wydali kilkaset albumów;
Technika wzbudzania kreatywności zajmująca 10 minut;
Zespół Anal Cunt;
Wspomnienia z nagrań płyty "Usypianie Ptaków" zespołu poj.wlkp
Oraz trochę sztuki, zdjęć, komiksów.

Zapraszam do ściągnięcia poprzez kliknięcie w link do "wUnderpapier" z lewej strony bloga.

wtorek, 28 czerwca 2011

Popkultura : Alf

Alf wbił się statkiem kosmicznym w garaż rodziny Tannerów w roku 1986, i pozostał z amerykańską, a następnie światową publicznością przez cztery sezony, od tej pory bawiąc i śmiesząc kolejne pokolenia.

Jednak sądząc po relacjach aktorów i pracowników z planu, kręcenie ALFa była to mordęga, spotęgowana trudnymi charakterami aktorów i dziwactwami Paula Fusco (na zdjęciu z Alfem), twórcą i głównym operatorem kukiełki oraz producentem.

Fusco od początku serialu w każdej rozmowie i wywiadzie odnosił się do ALFa jako do rzeczywiście istniejącego kosmity, zaprzeczając, jakoby ten był kukiełką. Nie pozwolił by ktokolwiek, poza osobami pracującymi przy serialu, widział ALFa upchniętego w walizce, czy poruszanego przez operatorów.

Aktorzy wspominają pracę przy serialu jako katorgę. Cały plan zbudowany był na podwyższeniu, zaś trzej operatorzy kukiełki kryli się pod spodem, wystawiając ręce operujące ALFem przez specjalne otwory w podłodze. Aktorzy musieli sprawiać wrażenie naturalnie poruszających się po całym domu, jednocześnie uważając by nie potknąć się o jedną z kilkudziesięciu dziur w podłodze. Ze względu na techniczne skomplikowanie, aktorzy pracowali po 18 godzin dziennie.

Max Wright, grający Williego, był już wówczas cenionym aktorem teatralnym, i granie "partnera kukiełki" sprawiało mu trudność i wprawiało w irytację. Otwarcie przyznaje, że pod koniec kręcenia serialu miał go serdecznie dość i chciał go tylko mieć za sobą. Zaraz po nakręceniu ostatniego odcinka 4. sezonu, wyszedł bez słowa z planu, spakował się i odjechał nie żegnając się z nikim.

Anne Shedeen, grająca Kate, przyznaje że mimo komediowego charakteru serialu, "na planie nie było żadnej radości", a cała ekipa była "wielką, dysfunkcjonalną rodziną".

Andrea Elson (Lynn) również wspomina napięcie spowodowane koniecznością "grania drugich skrzypiec przy kukiełce". Podczas kręcenia serialu zachorowała na bulimię, co jest widoczne w trzecim i czwartym sezonie. Na szczęście ma ona również przyjemne wspomnienie - to tam poznała swojego męża, który dostarczał jej scenariusze.

Ben Hertzberg, wówczas znany jako Benji Gregory, grający Briana, po finale serialu zagrał jeszcze w 3 filmach, po czym zakończył swoją przygodę z aktorstwem.

Wszyscy aktorzy zgodnie twierdzą, że nie żałują wystąpienia w serialu, który dał tyle radości widzom na całym świecie, ale ciężko im uwierzyć, że efekt końcowy był tak wspaniały, zważywszy jaki bałagan i ciężka atmosfera przez cały czas panowała na planie.

Źródła:
Angielska Wikipedia
Artykuł "Where Are They Now?" z Magazynu People z roku 2000

wtorek, 21 czerwca 2011

Jan Strach : wUnderpapier 4 - czerwiec 2011


Już gotowy nowy, czerwcowy numer mojego czasopisma wUnderpapier!

W najnowszym numerze:
Zamaskowani muzykanci,
Artykuł o fascynującej płycie nagranej na Lofotach,
Autorskie komiksy Jana Stracha,
Muzyczne edukacje,
Jak powstawała płyta Momolot "1(wodny)"

Najnowszy numer (PDF) można ściągnąć klikając w zakładkę wUnderpapier po lewej stronie i wybierając odpowiedni numer.

czwartek, 16 czerwca 2011

popkultura : Eldon Hoke



Oto krótki wywiad z Eldonem Hoke, pseudo "El Duce", jednym z najbardziej znienawidzonych i kontrowersyjnych muzyków w historii ( razem ze swoim zespołem The Mentors występował w czarnym kapturze nawołując do bicia i gwałcenia kobiet). Wywiad pochodzi z filmu dokumentalnego "Kurt & Courtney", którego twórcy badali teorie spiskowe wokół śmierci Cobaina. Niedługo po śmierci muzyka, Eldon Hoke zaczął rozgłaszać że Courtney Love chciała zapłacić mu 50 tysięcy dolarów za "odstrzelenie Kurtowi głowy". Z tymi sensacjami Hoke występował w radiu i telewizji. Nie był brany na poważnie dopóki nie poddał się testu wykrywacza kłamstw, według którego Hoke w 99% mówił prawdę.

Z drugiej strony, wariograf służy do wykrywania osób kłamiących świadomie. El Duce zaś znany był z tego, że pozostawał niemal bezustannie w stanie ciężkiego upicia, nie mówiąc o wpływie innych substancji. Jeśli miał halucynacje, tudzież wizje, w które święcie wierzył, że są prawdą, to również wykrywacz kłamstw odczytał je jako prawdę.

2 dni po nagraniu tego wywiadu, Hoke został znaleziony martwy przy torach kolejowych, potrącony przez pociąg - rzecz jasna, nie pomogło to w zredukowaniu ilości domysłów i hipotez na temat udziału Courtney w całej sprawie.

Ostatni drobiazg, który dosłownie zmroził mi krew, gdy usłyszałem o nim po raz pierwszy, to rozpaczliwe krzyki kobiet w tle, wpierw ledwo słyszalne około minuty, następnie dokładnie w czasie 2:55, brzmiące bardzo wyraźnie jak: "Help us! Somebody help us!" Eldon wyraźnie zauważa to, a po chwili niezdarnie stara się to zamaskować dzikim okrzykiem. Rzecz jasna, mogą to być rozbawieni goście, albo dzieci krzyczące w okolicy, jednak takie głosy w domu faceta, który słynął z zamiłowania do przemocy wobec kobiet a swoją muzykę ochrzcił mianem "rape rock", nasuwają się wyłącznie najgorsze konkluzje...

wtorek, 31 maja 2011

Języki : Maltański

PAESAGG 2

il-lejl imtedd minn tulu fuq l-eghlieqi
u maqbudin mill-gwienah
l-aghsafar xaffru d-dlam ighajtu
mill-ingassa tal-wajar

minn gos-sigra tal-bajtar
tliet nisa hafjin
hargu jirfsu l-lejl

l-aghsafar xtaqu li kienu nisa
in-nisa xtaqu l-gwienah

taht is-sigra tal-bajtar
seba' subien mongoli
missew is-suf ta' bejn saqajhom
u bkew biex ommhom tahsilhom

donnhom l-aghsafar biss jipprotestaw

Pięknie i bardzo egzotycznie wyglądający, i "do niczego niepodobny" język maltański jest interesującą mieszaniną, na którą składają się w równych częściach wpływy romańskie i arabskie, oraz w mniejszym stopniu angielskie.

Wyspa Malta, wpierw została podbita przez arabów około 870 roku i rządzona przez nich przez ponad 200 lat. Arabowie ci, którzy juz wówczas od ponad 100 lat okupowali sycylię, przynieśli na wyspę język sycylijsko-arabski, który w międzyczasie wytworzył się na włoskiej wyspie.

Na Sycylii ów język już zaginął, jednak na Malcie rozwijał się w najlepsze. Obecnie jest jedynym semickim językiem (do rodziny tej zalicza się hebrajski i arabski), zapisywanym łacińskim alfabetem.

Arabskiego pochodzenia jest większość słów, oraz mocno uproszczona gramatyka, z kolei składnia ma więcej wspólnego z językiem włoskim i angielskim.

Również z arabskiego pochodzi zjawisko spółgłosek "słonecznych" i "księżycowych", czyli zjawiska, w którym przedimek "il" zyskuje spółgłoskę z określanego przezeń słowa, jeśli należy ona do "słonecznych", czyli:

Ċ iċ-ċikkulata (the chocolate)
D id-dar (the house)
N in-nar (the fire)
R ir-razzett (the farm)
S is-serrieq (the saw)
T it-tifel (the boy)
X ix-xemx (the sun)
Ż iż-żarbun (the shoe)
Z iz-zalzett (the sausage)

W innych wypadkach, jest to "il", chyba że graniczy z samogłoską, wtedy pozostaje tylko "l" - to z kolei przypomina nam język włoski.

W alfabecie widzimy dobrze nam znane łacińskie dźwięki, lecz również swojsko wyglądające ż (wymawiane jako "z", z kolei "z" brzmi jak "c"), oraz tajemnicze x (wymawiane jako "sz").

wtorek, 17 maja 2011

Jan Strach: wUnderpapier 3 - maj 2011

Już pojawił się nowy, majowy numer mojego czasopisma wUnderpapier!
Link do ściągnięcia po lewej stronie.

W najnowszym numerze między innymi:

Mroczne fakty z historii zespołu Mayhem
Opis mojej techniki remiksu tekstu piosenek
Co wspólnego mają Brotzmann&Bennink, Beck oraz Sepultura
Najnowszy katalog Underpolen
Jak SOT 45 nagrywał płytę "Halali Tapes"
Historyjki komiksowe, trochę sztuki oraz zdjęć
Ogłoszenia drobne, w tym: 10 rzeczy, które zauważyłem u ostatnio wiozącego mnie taksówkarza.

Jak zawsze, zapraszam też do mojej wytwórni: Underpolen

poniedziałek, 2 maja 2011

Conan: Conan kontroluje kamery w studio



Oto co się działo pewnego razu, kiedy Conan przejął kontrolę nad kamerami w studio.

piątek, 15 kwietnia 2011

Jan Strach : wUnderpapier


Oprócz działalności muzycznej, do której link zamieszczony jest z boku, rozpocząłem również co miesiąc generować krótkie czasopismo, w którym piszę o muzyce, nostalgii, grach i procesach twórczych oraz pobudzaniu kreatywności.

W najnowszym numerze:

-Wspomnienia o grze Teenagent
-Różnice między piosenką a wierszem
-Kasetowa nostalgia
-Jak powstawało "Trout Mask Replica" Captain Beefheart'a w atmosferze kultu i przemocy
-Tekst "China Cat Sunflower" Grateful Dead z "Aoxomoxoa"
-Kilka komiksów ze Stachem
-Jak poj.wlkp nagrywał "Duchy z Dołu"
-Katalog Underpolen (bez najnowszej, 9 płyty Projektu Luty)

Zapraszam do ściągnięcia za darmo ze strony Underpolen (link z boku)

Matematyka : Ciąg Conway'a

Po angielsku zwany bardziej jako "Look-and-say sequence", czyli ciągu "patrz i mów".

Zaczynamy od dowolnej liczby naturalnej:
1
Następnie zapisujemy ją, tak jakbyśmy ją przeczytali, licząc ile razy występuje w ciągu:

"jedno jeden"

11

Powtarzamy ten krok w nieskończoność:

"dwie (liczby) jeden"

21

"jedno dwa i jedno jeden"

1211

"jedno jeden, jedno dwa, i dwie liczby jeden"

111221.

W miejsce 1 możemy podsunąć dowolną liczbę. Ciąg będzie rozrastał się w podobny sposób, "wchłaniając" wszystkie jej cyfry:

56,1516, 11151116, 31153116, 132115132116, 11131221151113122116,...

Nie da się jedynie zacząć od liczby 22:

22, 22, 22, 22...

Autor ciągu, John Conway, zauważył że elementy ciągu podlegają określonej "ewolucji", dając w rezultacie zawsze te same kombinacje liczb. Ponieważ jest ich 92, elementom tym nadał nazwy zgodne z tablicą pierwiastków chemicznych - oto tabela przedstawiająca te elementy i ich ewolucję. Jeśli zaczniemy od liczby innej niż 1, 2 lub 3, na każdą inną liczbę przypadają dwa dodatkowe "pierwiastki".

Po pewnym czasie przyrost długości ciągu z każdym powtórzeniem jest stały i wynosi ok 30%. Wzór na granicę wygląda tak:

\lim_{n \to \infty}\frac{L_{n+1}}{L_{n}} = \lambda
λ jest stałe, i zwane jest stałą Conway'a.

Trochę po polsku
Więcej na angielskiej wikipedii
L&S do 70 powtórzenia. Zawiera ono 234,241,786 cyfr i zajmuje 223 MB.
Generator L&S i jeszcze więcej informacji

czwartek, 31 marca 2011

Język : Częstotliwość liter w języku polskim

Litery polskiego alfabetu według częstości występowania, od najczęściej występującej:

1.A
2.I
3.O
4.E
5.Z
6.N
7.R
8.W
9.S
10.T
11.C
12.Y
13.K
14.D
15.P
16.M
17.U
18.J
19.L
20.Ł
21.B
22.G
23.Ę
24.H
25.Ą
26.Ó
27.Ż
28.Ś
29.Ć
30.F
31.Ń
32.Ź

Źródło: fajowa tabela na wikipedii

czwartek, 17 marca 2011

Poezja : Gertrude Stein (Tender Buttons - "Objects")

A BOX.

Out of kindness comes redness and out of rudeness comes rapid same question, out of an eye comes research, out of selection comes painful cattle. So then the order is that a white way of being round is something suggesting a pin and is it disappointing, it is not, it is so rudimentary to be analysed and see a fine substance strangely, it is so earnest to have a green point not to red but to point again.

MILDRED'S UMBRELLA.

A cause and no curve, a cause and loud enough, a cause and extra a loud clash and an extra wagon, a sign of extra, a sac a small sac and an established color and cunning, a slender grey and no ribbon, this means a loss a great loss a restitution.

A PLATE.

An occasion for a plate, an occasional resource is in buying and how soon does washing enable a selection of the same thing neater. If the party is small a clever song is in order.

Plates and a dinner set of colored china. Pack together a string and enough with it to protect the centre, cause a considerable haste and gather more as it is cooling, collect more trembling and not any even trembling, cause a whole thing to be a church.

A sad size a size that is not sad is blue as every bit of blue is precocious. A kind of green a game in green and nothing flat nothing quite flat and more round, nothing a particular color strangely, nothing breaking the losing of no little piece.

A splendid address a really splendid address is not shown by giving a flower freely, it is not shown by a mark or by wetting.

Cut cut in white, cut in white so lately. Cut more than any other and show it. Show it in the stem and in starting and in evening coming complication.

A lamp is not the only sign of glass. The lamp and the cake are not the only sign of stone. The lamp and the cake and the cover are not the only necessity altogether.

A plan a hearty plan, a compressed disease and no coffee, not even a card or a change to incline each way, a plan that has that excess and that break is the one that shows filling.

A BLUE COAT.

A blue coat is guided guided away, guided and guided away, that is the particular color that is used for that length and not any width not even more than a shadow.

EYE GLASSES.

A color in shaving, a saloon is well placed in the centre of an alley.


Cały tom tutaj